Różne‎ > ‎

Turystyka rowerowa. Sposób na spędzanie wolnego czasu.

Turystyka rowerowa
                                                                          Ładna pogoda zachęca do wyjazdów

Turystyki rowerowej nie trzeba zachwalać ponieważ cieszy się wielkim uznaniem i jest to zjawisko bardzo pozytywne, chociaż depcze jej ostatnio po piętach moda na nordic walking. Ale czyż z kijkami można dużo zwiedzić?

Prawie w każdym domu jest jakiś rower, a chyba każdy miał z nim kiedyś do czynienia. Są środowiska, w których panuje nawet moda na rower. Turystyka i rekreacja rowerowa wpływa na poprawę zdrowia, umożliwia zwiedzanie nowych miejsc i zachęca do rywalizacji. Podobno godzina spokojnej jazdy pozwala spalić około 500 kalorii.

Dla niektórych ma to kolosalne znaczenie. Jazda na rowerze to również doskonała ochrona przed miażdżycą. Regularne przejażdżki pozwalają obniżyć poziom „złego" cholesterolu i podwyższyć poziom „dobrego". Dla osób, które nie przywiązują do tego wagi, niekwestionowaną zaletą jazd jest możliwość obcowania z naturą, przestrzenią, wyciszenia się i prawdziwego odprężenia. Wyjazdy przybliżają problematykę poszanowania przyrody i ochrony środowiska. I proszę nie mylić tej aktywności ruchowej z rowerem stacjonarnym. Nie jest to żadna alternatywa!

Dla tych, którzy nie zawsze cenią sobie samotność na trasach i czasem bierze górę zjawisko spontanicznej koagulacji i chęć na pogaduszki, mam propozycję. Wcale nie koliduje ona z posiadywaniem w kawiarni lub grą w golfa. Regularnie w każdą niedzielę, „czy to deszcz, czy słoneczna spiekota", grupka zapaleńców spotyka się o dziesiątej przy pomniku Karola Szymanowskiego w Słupsku, na wspólne wypady za miasto.

Każda nowa osoba jest mile widziana. Wiosenna aura zaczyna teraz sprzyjać nawet bardziej kapryśnym. W porywach wyjeżdża stąd po kilkanaście osób. Zima była okresem tylko dla wytrwalszych. Pokonywaliśmy trasy w kilkunastostopniowych mrozach. Szczególnie utkwił nam w pamięci, na przykład, wyjazd na trasie Słupsk – Poddąbie – Ustka – Słupsk, gdzie we znaki dawała się oblodzona plaża.

W miarę wolnego czasu, organizowane są wielodniowe wyjazdy krajowe lub zagraniczne. Ostatniego lata najciekawsza trasa wiodła z Ukrainy do Białegostoku w ponad czterdziestostopniowym upale, w którym na miękkich ukraińskich asfaltach zapisaliśmy trwały ślad.

Zdjęcia i opis na Moje Miasto MM2MIASTO.pl


Comments