10. Magiczny trójkąt Lipnika


Niech ryczy z bólu ranny łoś,

zwierz zdrów przebiega knieje.

Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś,

To są zwyczajne dzieje.

(Hamlet, dramat Szekspira z 1600 roku) 


    Zacznę tę opowieść, sięgając do klimatów Kraszewskiego i zagłębię się w mroczne ostępy puszczy słowiańskich plemion (chociaż to nie te ziemie), gdzie każde plemię ma swojego boga; gdzie drży się przed gusłami starej wiedźmy Jaruhy, a z oddali słychać szczęk oręża w potyczkach kmieci walczących z okrutnym, despotycznym i podstępnym Popielem. To klimat Starej Baśni. W powieści można poznać wiele słowiańskich zwyczajów, wierzenia naszych przodków, piękne legendy i obrzędy. Tu też je słychać.

Od północy wprowadza nas na te tereny mroczna aleja starych kasztanów, poskręcanych w upiornych konwulsjach.

Współczesna historia mówi natomiast o przemarszu Armii Radzieckiej, która w rejon Lipnika dotarła od wschodu i od południa. Od południa - brukowaną drogą przez most na rzeczce Pokrzywna we wsi Wussowke. Dziś nie ma już ani tej wioski (pozostały jedynie ślady fundamentów), ani mostu. Obecnie obok jego resztek, w postaci drewnianych pali wbitych w dno rzeczki, istnieje płytki bród.

Przekroczę go, gdy będzie cieplej.

Rosyjscy żołnierze ulokowali się na jednym z najwyższych w okolicy wzgórz, obok miejscowości Lipnik (niem. Hohe Lipping 137,3 m npm), z którego podobno ostrzeliwano Kępice (odległość 5 km).

Dziś już też na szczęście przeminęli wraz ze swoimi gusłami.

              Kliknij na pokaz slajdów

Magiczny trójkąt Lipnika

Lubię w te okolice jeździć, często samotnie, skąd wraca się zwykle już po zmroku. Jest tam niezliczona ilość dróg, ścieżek i leśnych duktów. Po każdej wyprawie na liczniku przybywa około 100 kilometrów.

    W tych przepastnych i pięknych lasach, pośrodku których znajdują się fundamenty dawnej wsi Lipnik, w magicznym trójkącie pomiędzy miejscowościami Kępice, Suchorze i Dretyń, jest wiele śladów po dawnych mieszkańcach, po opuszczonych niemieckich wioseczkach, przysiółkach i dawnych młynach. Rosną tu liczne pomniki przyrody: wiekowe dęby i wielkie sosny. W niektórych miejscach są wręcz ich całe skupiska, szczególnie przy ruinach wioski o niemieckiej nazwie Eisenhammer. Są tu też ślady młyna i tamy na rzeczce Pokrzywna.


      

Cały obszar opływa rzeka Wieprza, miejscami mocno meandrując.
Za każdym razem są nowe miejsca do odkrycia. Obserwowałem co tydzień olbrzymią topolę, z którą systematycznie zmagały się bobry, aż ją w końcu przewróciły. Rosła wśród innych, w zakolu rzeki, przy resztkach dawnej leśniczówki Potoczek. Po bobrach pozostała wydeptana i wyślizgana ogonami, ścieżynka - z Wieprzy do drzewa. Pierwszego dnia położyłem im w poprzek drąg, który przegryzły i odsunęły.

W pobliżu, wśród leśnej głuszy, w małej dolinie otoczonej wzniesieniami morenowymi, znajduje się rezerwat przyrody Torfowisko Potoczek. Ochronie podlega bór bagienny i zbiorowiska leśnych torfowisk. Znajdują się tu również rośliny podlegające ścisłej ochronie, z których najcenniejsza jest liczna populacja rzadkiego storczyka – listery sercowatej, która na Pomorzu narażona jest na wymarcie. Występują tu również rosiczka okrągłolistna, bagno zwyczajne oraz cenna przyrodniczo wełnianka pochwowata i modrzewnica zwyczajna. Rezerwat jest również ostoją zwierzyny płowej i czarnej.


Po dawnym PGR Lipnik już też prawie nie ma śladów, a jeszcze w latach siedemdziesiątych XX wieku był tam dworek i majątek. Wprost trudno uwierzyć, jak szybko zniknęły rozkradzione zabudowania, po których na polanie ledwo zaznaczają się zarośnięte fundamenty, resztki schodów do dworku i charakterystyczne parkowe i zdziczałe ogrodowe drzewa. Ciekawe, czy jeszcze owocują?

W pobliżu znajduje się drogowskaz do Trzebielina odległego o 9 kilometrów, wskazujący leśną piaszczystą drogę przez las. Jeździłem tam intensywnie z końcem tego roku. Grudzień był ciepły i sprzyjający wyjazdom. Umożliwiło mi to jednocześnie osiągnięcie rocznego przebiegu ponad 9 tysięcy kilometrów.

    Wrócę tam wkrótce ze spolszczoną niemiecką mapą Wojskowego Instytutu Geograficznego z roku 1937, na której naniesione są nawet pojedyncze budynki.


 


Comments