06. Wielki Metropolitalny Przejazd Rowerowy


"My nie tamujemy ruchu, my jesteśmy ruchem".
Jedno z haseł 18 Metropolitalnego Wielkiego Przejazdu Rowerowego. 


    Organizatorzy podają, że Wielki Przejazd Rowerowy był największy w Polsce. Zorganizowano go już po raz 18-ty. W dwóch peletonach jadących z północy i południa wzięło udział kilkanaście tysięcy osób z ośmiu miast gdańskiej aglomeracji. Jednym z celów imprezy było zachęcenie miejscowych władz do większych nakładów na inwestycje sprzyjające rowerzystom.


W niedzielę przez Trójmiasto przejechały dwa peletony: północny i południowy. Tym razem, po raz pierwszy, dołączyli cykliści z Tczewa, którzy mieli do przejechania 40 km. Południowy peleton wystartował z Tczewa i kierował się do Sopotu zasilany po drodze przez rowerzystów z Pruszcza Gdańskiego i Gdańska. Od strony północnej rano wyruszyła grupa z Wejherowa, do której dołączali rowerzyści z Redy, Rumi i Gdyni. Zawsze efektownie wygląda moment, gdy północny i południowy peleton łączą się ze sobą na granicy Gdańska i Sopotu i podążają wspólnie na rowerowy festyn przy Ergo Arenie. W tym właśnie momencie widać jak ogromną społecznością są rowerzyści. Wielu z nich w fantastycznych strojach brało udział w konkursie na najlepsze przebranie.


    
18 Metropolitalny Wielki Przejazd Rowerowy od kilku już lat jest wspólnym przedsięwzięciem wielu grup i stowarzyszeń. Pierwszy przejazd zorganizowany przez Gdańską Kampanię Rowerową odbył się w Gdańsku w 1997 roku, a wzięło w nim udział kilkudziesięciu cyklistów. Z roku na rok przybywało zarówno uczestników, jak i miast, które włączały się do projektu. Organizatorem 18 Metropolitalnego Wielkiego Przejazdu Rowerowego były stowarzyszenia skupiające cyklistów z poszczególnych miast aglomeracji. Rolę lidera pełniła Gdańska Kampania Rowerowa.
W tym roku złota szprycha - nagroda rowerzystów - powędrowała do Związku Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych Obszaru Metropolitalnego Trójmiasta. Przyznano ją za projekt pod nazwą Rowerowa Metropolia integracji komunikacji rowerowej z SKM-ką i PKM. Przyznano też pięć Srebrnych Szprych. Podkreślić jednak należy, że jedną z największych bolączek rowerzystów jest ciągle trudność w przewożeniu rowerów pociągami. Wprawdzie w SKM przewóz rowerów jest bezpłatny, ale dostanie się ze sprzętem, szczególnie z sakwami, do pociągu przy olbrzymich różnicach poziomów z peronem, jest już dużym kłopotem.



Comments