5. V Rowerowa pielgrzymka na Jasną Górę


    Po raz drugi wyruszyłem w tym roku na Rowerową pielgrzymkę na Jasną Górę. Była to już piąta z kolei, organizowana przez diecezję koszalińsko – kołobrzeską. Odbyła się w dniach 5 – 12 lipca i wzięła w niej rekordowa ilość rowerzystów, tj. 272 osoby. Chętnych było więcej lecz ograniczenia spowodowane były założeniami organizacyjnymi.

    Przejechaliśmy prawie w całości zeszłoroczną trasę o długości 660 km. Bagaże wiózł samochód ciężarowy. Towarzyszyły nam też kabiny Toi Toi, rozładowywane na wszystkich postojach. Załatwiały więc w ten sposób najpilniejsze potrzeby. Jest to świetne rozwiązanie organizacyjne. Trasa z założenia wiodła drogami mniej uczęszczanymi. Jechaliśmy gęsiego w piętnastoosobowych grupach z wymaganymi odstępami między nimi. W większych miastach kawalkadę rowerzystów przeprowadzały policyjne radiowozy lub motocykle na sygnałach, wtedy skutecznie blokowaliśmy ruch. Noclegi miały miejsce w salach gimnastycznych, posiłki przygotowywane były przez organizatorów lub wiernych w parafiach. Częstowano też nas na trasie napojami i różnorodnymi wypiekami zaangażowanych parafianek. Tu jak zwykle wyróżniła się malutka wieś Imielno z poczęstunkiem, był obiad i wiele rozmaitych deserów w postaci ciast, napojów i owoców.

Wielokrotnie wstępowaliśmy do kościołów na msze i modlitwy, witani przez proboszczów. Z nami jechało sześciu księży. Wśród nich organizator i kierownik pielgrzymki ks. Tomasz Roda. W Skrzatuszu pożegnał nas mszą bp Krzysztof Zadarko.
   
    Pobyt w Licheniu stanowi zawsze niezapomniane wrażenie.
Ogrom bazyliki i przepych wykonania budzi zawsze mieszane uczucia. Tym razem udało mi się wysłuchać koncert organowy, który odbywa się dla pielgrzymów w sezonie letnim.  Koncertują wychowankowie prof. Andrzeja Chorosińskiego, który jest projektantem organów. Muzycy studentami i absolwentami Akademii Muzycznych w Warszawie i Wrocławiu. W prezentowanym repertuarze znajduje się głównie muzyka klasyczna wielkich mistrzów, na czele z Janem Sebastianem Bachem.
Organy największymi organami w Polsce. Składają się z pięciu części: organów głównych, organów nawy zachodniej i wschodniej oraz dwóch mniejszych części nad prezbiterium.Jako ciekawostkę podam, iż w części głównej organów znajduje się piszczałka z cyny, która jest największą tego typu piszczałką organową w Polsce. Jej  długość wynosi 783 cm, a waga około 150 kg.

    Pogoda była typowo lipcowa, było słonecznie, gorąco i popołudniami kręciły się po okolicy burze. Dopadły nas dwukrotnie, w Wągrowcu było to wręcz oberwanie chmury, które trzeba było przetrzymać jadąc na rowerze. Nie bardzo było gdzie to wszystko suszyć. Co więksi pedanci buty suszyli suszarkami do włosów.

W tak licznej i stłoczonej grupie rowerzystów nie mogło obywać się wypadków. Zdarzały się wielokrotnie. Towarzysząca nam karetka z medyczną Ochotniczą Grupą Ratowniczą Tadmed ze Szczecinka ie mogła się czuć niepotrzebna. Wielokrotnie bandażowano potłuczone, poobdzierane i krwawiące kolana, łokcie i twarze. Tym owocowały chwile nieuwagi w czasie jazdy.

    Miłymi akcentami w czasie przejazdu były spontaniczne pozdrowienia na trasie ze strony mieszkańców wsi i miasteczek. Często byli zdziwieni pokonywaną przez nas odległością, niewyobrażalną dla nich. Jak to znad morza do Częstochowy na rowerach?! Szczęść Boże i z Bogiem słyszeliśmy często. Miłe też było „przybijanie piątki” przez dzieci stojące w szeregach na krawężnikach. Ciekawe jak wyglądały ich rączki po przejeździe naszej kolumny. Maluchy trzymane na rękach rodziców też machały nam cierpliwie.

Podobno w tym roku do grup dołączali też spontanicznie nowi pielgrzymi, którzy w poprzednich latach usłyszeli o pielgrzymce i w tym roku chcieli choć trochę wziąć w niej udział.
    

V Pielgrzymka rowerowa ze Słupska na Jasną Górę 2014

Razem z nami na Jasną Górę wjechała Ogólnopolska Pielgrzymka Rowerzystów i kilka innych grup z różnych diecezji. W sumie alejami Najświętszej Maryi Panny podjeżdżało pod jasnogórskie wały ponad 1000 rowerów. Tu na Wałach Jasnogórskich dla wszystkich rowerzystów mszę ponownie odprawił bp Zadarko. Jako przewodniczący Rady KEP ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek zwracał się do wszystkich rowerowych pielgrzymów przybyłych z różnych stron Polski. Tutaj w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej, w zespole klasztornym Ojców Paulinów, również odbył się koncert. Stąd nawa główna otrzymała na te chwile nastrojowe błękitne oświetlenie.

    "Pielgrzymka to więcej niż urlop" głosiło hasło. Tu na pewno chodziło o coś więcej niż tylko turystyczny przejazd ludzi, którzy lubią takie wędrowanie, którzy się rozumieją. Był czas radości i czas skupienia i przemyśleń. Milo było rozmawiać z ludźmi poznanymi przed rokiem na poprzedniej pielgrzymce.


Trasa pielgrzymki znajduje sie tutaj 






Comments