21. Survival na gardneńskich błotach


   

Zaglądam w te strony systematycznie. Tym razem w rejon
Jeziora Gardno w Słowińskim Parku Narodowym, wjechałem od strony wsi Osieki, więc już początek trasy był błotnisty i trudny do przebycia, a dalej utrudnienia i napięcie wzrastało jak u Hitchcocka. Istny survival. W Osiekach rośnie duża ilość wiekowych, rozłożystych dębów. Wzdłuż drogi dojazdowej tworzą malowniczą aleję. Trafiłem na wysoki poziom wody w jeziorze i prace przy budowie wałów przeciwpowodziowych. Drogi były podmokłe i rozjeżdżone przez ciągniki z przyczepami. Efektem było totalne ubłocenie roweru i siebie. Trochę błota spłynęło w powrotnej drodze, gdy nadciągnęła ulewa z domieszką śniegu.Szybko zapadła też ciemność, był to bowiem koniec listopada.


    Słowiński Park Narodowy uznany jest przez UNESCO za rezerwat biosfery z uwagi na wyjątkowe walory przyrodnicze, w tym obecność unikatowych w skali Europy ruchomych wydm i zachodzące tu procesy eoliczne. Ponadto objęty jest Międzynarodową Konwencją RAMSAR, dotyczącą ochrony siedlisk ptaków wodnych i błotnych. Największą atrakcją parku są największe w Europie ruchome wydmy, wędrujące z prędkością od 5 do 30 m rocznie, osiągające wysokość do 35 metrów. Najwyższym wzniesieniem w Parku jest zalesiona Wydma Czołpińska (56 m npm), na której szczycie znajduje się latarnia morska.                      W Parku oznakowano 140 kilometrów szlaków turystycznych.

Podobne atrakcyjne pola wydmowe widziałem na jednym z rajdów rowerowych (Litwa, Łotwa , Estonia) na Mierzei Kurońskiej.

Ponad połowę powierzchni parku zajmują jeziora, wokół których rozciągają się rozległe bagna, torfowiska, wrzosowiska i łąki, poprzecinane licznymi rzekami i kanałami. Atrakcyjne są również rozległe piaszczyste plaże. Mnie tym razem przyciągnęły łąki nad Jeziorem Gardno, drugim co do wielkości akwenem, po Jeziorze Łebsko. Gardno zasilane jest wodami przede wszystkim przez rzekę Łupawę. Inne pomniejsze rzeczki to: Bagienica, Grabownica i Brodna. W czasie wysokiego poziomu wody w Bałtyku następuje cofka i wtedy wlewają się słone wody morskie. Maksymalna głębokość jeziora wynosi zaledwie 2,6 m, a średnia około 1,3 m. Dno zbiornika jest płaskie, pokryte mułem i rozmaitymi osadami. Zauważalne to jest nawet w trakcie żeglowania lub szczególnie windsurfingu, gdy spada się z deski. Brzegi jeziora porastają trzciny, oczerety i sitowie.     Równinny krajobraz i bezkresne łąki też bywają ciekawe. Najładniej jest wiosną i latem, gdzie zewsząd słychać ptactwo. Utwardzone betonowymi płytami drogi są wtedy przejezdne i jest wiele miejsc wokół jeziora, które warto odwiedzić.

W oddali wznosi się Rowokół – Święta Góra Słowińców, morenowe wzgórze o wysokości 115 m npm. W przeszłości było miejscem kultu pogańskich Pomorzan. Góra jest dobrze widoczne od strony lądu i morza. Od zawsze była punktem orientacyjnym dla żeglarzy i wędrowców. Kiedyś na jej szczycie palono święty ogień, który nocami wskazywał drogę.                                                            Oczywiście ma swoją legendę, która głosi, że w masywie góry znajduje się skarb zakopany przez piratów, wyruszających z przystani w Rowach i grabiących przepływające okręty.

Więcej zdjęć sprzed dwóch lat wraz z opisem, zamieściłem kiedyś tutaj .




Comments