20. Szlakiem dworów i kościołów przez Kaszuby


Serpentyna w okolicach Diabelskiej Góry na trasie Niemczewo  - Borzytuchom

    Ruszam z kolegą na południe od Słupska, rowerowym Szlakiem zwiniętych torów przez malowniczy Park Krajobrazowy Dolina Słupi. Szlak wiedzie nasypem dawnej Słupskiej Kolei Powiatowej Słupsk-Budowo. W wielu miejscach, nie tylko w pobliżu mijanych miejscowości, spotyka się zarośnięte mini perony. Jest to trasa uczęszczana przez wielu rowerzystów. Mijamy po drodze elektrownię wodną "Skarszów Dolny" z 1922 roku i dawny most kolejowy na rzece Skotawie, leżący na tym szlaku. W Dębnicy Kaszubskiej, będącej siedzibą gminy, najciekawszym zabytkiem jest murowano-szachulcowy kościół parafialny pw. św. Jana Chrzciciela z 1584 roku (dwukrotnie przebudowywany - w okresie 1781-1786 i w XIX wieku). Tu zjeżdżamy na asfaltową drogę wojewódzką nr 210, którą dojeżdżamy do Niemczewa. Atrakcją przyrody nieożywionej w pobliżu wioski jest potężny polodowcowy głaz narzutowy (eratyk), zwany "Smoczym Jajem". Znajduje się nieopodal drogi do Gałąźni Wielkiej, ale niełatwo go znaleźć ponieważ jest źle naniesiony na mapę. Ma imponujące rozmiary (13 m obwodu i 2,1 m wysokości) i stanowi pomnik przyrody. Innymi znanymi eratykami w gminie Dębnica Kaszubska są "Kamień Trzech Panów" i "Czarcia Patelnia". Również te odnalazłem.  

    Następną kaszubską wioską na naszej trasie i trasie Słupskiej Kolei Powiatowej, jest Motarzyno. W miejscowym kościele ostatnie nabożeństwo dla Kaszubów w języku kaszubskim odbyło się w 1799 roku. Motarzyno utrzymało jeszcze swój kaszubski charakter do drugiej połowy następnego wieku (do roku 1860). Spośród pomników przyrody, na szczególną uwagę zasługuje tu 700-letnia lipa drobnolistna, najstarsza w Europie, stanowiąca dużą atrakcję przyrodniczą. Rośnie na najwyższym wzniesieniu w okolicy. Jej pień z trudem obejmuje pięciu dorosłych mężczyzn. Jest wysoka i ma rozłożystą koronę, stanowiła więc dobry punkt orientacyjny w terenie. Z tym wiekowym drzewem związanych jest kilka legend, niektóre z nich sięgają wczesnego średniowiecza. Według jednej z nich ze wzgórza, na którym rośnie lipa, widać było niegdyś morze. Ponieważ lipa była także dobrze widoczna od strony morza, wskazywała żeglarzom kierunek, tak jak latarnia morska. Stąd nazwano ją Lipą-Okrętem. Według miejscowej legendy, rośnie na miejscu starego zamczyska.

Innymi pomnikami przyrody ożywionej w gminie Dębnica Kaszubska, są drzewa: sosna Księżna Anna niedaleko Łysomiczek, w okolicach Krzyni - potężny dąb szypułkowy w osadzie Krzynka oraz sędziwa sosna "Gruba Berta" w rejonie Konradowa.

    Motarzyno było majątkiem rodu Zitzewitzów, wzmiankowanym już w roku 1418. Istniejący tu eklektyczny pałac w stylu angielskim powstał w roku 1868 w otoczeniu rozległego parku i pięknych wówczas ogrodów. Pałac ten i zabudowania gospodarskie poddane zostały remontowi w latach 1978-80 co zapobiegło jego całkowitej dewastacji. Niedawno uległ częściowemu spaleniu, ale śladów pożaru już nie widać. Użytkują go podobno ojcowie franciszkanie, którzy prowadzą w nim szkołę i działania proekologiczne. Jednak sprawia wrażenie opuszczonego, choć jest zabezpieczony.         

    Do niedawna, do roku 2000 w w parku, tuż przy pałacu rósł najstarszy i najgrubszy jesion wyniosły w Polsce, pomnik przyrody. Uważany był również za największy w Europie. Miał ponad 400 lat i 715 cm obwodu. Średnica pierśnicy drzewa to 227,5 cm, osiągnął wysokość 28 m. Teraz leży tylko jego potężny spróchniały pień. Drzewo przewrócił wiatr.
Tutejsza parafia powstała na przełomie XIII / XIV wieku i wówczas wybudowano istniejący do dziś kościół. Wieża kościelna powstała później - w pierwszej połowie XVI wieku. Pomimo działań germanizacyjnych Motarzyno było kaszubskie jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku. Ostatnie nabożeństwo kaszubskie, na żądanie opiekuna kościoła, odprawione zostało w roku 1799.
  W starej szkole w Motarzynie mieści się izba regionalna. Jest tam kilkaset eksponatów, głównie sprzętów gospodarskich z przełomu XIX / XX wieku, wiele zdjęć, dokumentów i starodruków oraz wyrobów sztuki ludowej.  

    Kolejną kaszubska wioską jest Budowo. Z daleka widoczny jest w dolinie odnowiony gotycki kościół z przełomu XIII i XIV wieku. Kazania dla Kaszubów odbywały się tu w ich języku jeszcze w 1784 roku. Budowo utrzymało swój kaszubski charakter jeszcze do połowy następnego wieku. Miejscowość była stacją końcową trasy Słupskiej Kolei Powiatowej. Na południowy - wschód od wioski znajdują się pozostałości IX-wiecznego grodziska. Z Budowa skręciliśmy na południe w stronę Niepoględzia, Krosnowa i dalej Borzytuchomia. Jest to najbardziej malowniczy odcinek drogi w tych okolicach, wiodący przez wzniesienia i doliny rzeczne i jeziorne. Po drodze wspięliśmy się na Sowią Górę i Diabelską Górę. Przy słonecznej pogodzie mieliśmy stąd piękne rozległe widoki. Jesienna wilgoć lasów tworzyła charakterystyczną mgiełkę, przez którą przebijały się promienie słoneczne. Minęliśmy rzekę Słupię, będącą tu niewielkim strumyczkiem, płynącym przez mokradła. Jest tu tak wąska, że można ja przeskoczyć.

    Niepoględzie to wieś nad jeziorem Konitowskim, która początkowo wchodziła w skład dóbr von Zitzewitzów. Na południe od miejscowości znajduje się jezioro Głębokie. Po raz pierwszy wieś wzmiankowana była w początkach XV wieku. Od połowy XVII wieku kilkakrotnie zmieniali się właściciele wsi, aż w roku 1733 majątek powrócił do Zitzewitzów. Ostatnia zmiana właścicieli nastąpiła w roku 1882, kiedy to Niepoględzie znalazło się   w rękach von Puttkammerów.        

Pałac w Niepoględziu został wybudowany po 1864 roku, ale przy jego budowie wykorzystano mury średniowiecznego zamku. Pałac jest dwuskrzydłowy o charakterze neobarokowym, a oba skrzydła, ustawione pod kątem prostym, są połączone trójkondygnacyjną, ośmioboczną wieżą, mieszczącą klatkę schodową. Do narożnika skrzydła wschodniego również przylega niewielka okrągła wieżyczka. Z pierwotnego wyposażenia pałacu pozostał neobarokowy kominek i drzwi ozdobione herbami von Puttkamerów. Tarcze herbowe tego rodu znajdują się także na wieży pałacu, nad głównym wejściem.                                                                                                                Po 1872 roku we wsi powstała wytwórnia papki drzewnej i tektury, należąca do Oskara F. Meissnera, właściciela fabryki papieru w Dębnicy Kaszubskiej. W 1894 roku spłonęła i nie została już odbudowana.

   Po wojnie majątek został włączony w skład PGR. W latach pięćdziesiątych w pałacu mieścił się ośrodek kolonijny, a później szkoła dla dzieci z Niepoględzia i Gałęzowa. Obecnie funkcjonuje tutaj przedszkole, szkoła podstawowa i gimnazjum. Są one prowadzone przez Stowarzyszenie SPERANDA powstałe z inicjatywy mieszkańców wsi Niepoględzie i Gałęzowo. Całość otoczona jest zadbanym podworskim parkiem. Do wiejskich zabytków należy też zaliczyć budynek elektrowni wodnej z 1922 roku. Na pobliskim Jeziorze Głębokim już po raz szósty odprawiona została w tym roku "Msza na Wodzie". Odprawiana jest na pamiątkę 49 rocznicy pobytu w Niepoględziu biskupa Karola Wojtyły - Jana Pawła II.

    Kolejna miejscowość na trasie to malutka wioska Krosnowo, położona na pagórkach wśród lasów nad Starą Słupią, na południowym skraju Puszczy Słupskiej. Z zabytków znajduje się tu dom konstrukcji szachulcowej z 1824 roku oraz spichlerzyk. Jednak nie udało się nam ich wypatrzeć.

    Borzytuchom leżący nad Jeziorem Dużym, przy trasie nieczynnej linii kolejowej Bytów - Korzybie, jest ostatnią większą wsią na naszej trasie. W okolicy znajduje się leśny rezerwat przyrody Grodzisko Borzytuchom, gdzie ochronie podlegają fragmenty buczyny pomorskiej z licznymi bukami pomnikowymi i obszar torfowiska przejściowego. Znajdują się tu również pozostałości wczesnośredniowiecznego grodziska słowiańskiego. Urozmaicona polodowcowa rzeźba terenu nadaje atrakcyjności tym okolicom. Cała północna część gminy, której siedzibą jest właśnie Borzytuchom, objęta jest ochroną prawną, ponieważ znajduje się w granicach Parku Krajobrazowego Dolina Słupi. Pozostały teren znajduje się w jego otulinie. Z zabytków, które warto tu zobaczyć, to kościół parafialny z 1804 roku oraz zabytkowe dzwony z 1449 i 1487 roku.

Kolejną małą wioską była Jutrzenka z ciekawym młynem wodnym konstrukcji szachulcowej z 1850 roku. W dalszej części powrotnej drogi otarliśmy się o wielką historię w gminie Kołczygłowy. Pochodzą stąd bowiem Otto von Bismarck i Johanna von Puttkamer oraz Czesław Lang. 

Przejechaliśmy tego dnia ponad 100 kilometrów. 


Comments