2. Lądem i wodą po Trójmieście.

 


    Trójmiasto znacie? Znamy! Ja tez. Ale wybrałem się tam rowerem z kolegami, z namiotami na tydzień, na tegoroczną majówkę. Pogoda nas nie rozpieszczała. Temperatura nocami regularnie spadała do 3 stopni, dni też były zimne.
Zwiedziliśmy Trójmiejski Park Krajobrazowy i oczywiście wiele zabytków Gdańska, Sopotu i Gdyni. Park Krajobrazowy to 20 tysięcy hektarów zieleni, otaczającej Gdynię, Rumię, Szemud i Wejherowo oraz fragmenty terenów Sopotu i Gdańska. Urozmaicona rzeźba terenu, szczególnie w Lasach Oliwskich, przyciąga ludzi aktywnych. To krawędź polodowcowej wysoczyzny z głęboko wciętymi
dolinami, gdzie różnice wysokości dochodzą do 80 m, przy nachyleniu zboczy do 40%. Na terenie parku znajduje się 10 rezerwatów przyrody. Z dużych ssaków żyją w parku dziki, sarny, jelenie, a nawet łosie. Jednak park to nie tylko flora i fauna, ale także zabytki, w tym Kalwaria Wejherowska, jedno z najstarszych sanktuariów Męki Pańskiej w Polsce. Jest to zespół 26 kapliczek zbudowanych w XVI wieku, rozlokowanych na morenowych wzgórzach. Głównym fundatorem Kalwarii był wojewoda malborski Jakub Wejher, który założył miasto w 1643 roku. Pod każdą z kaplic znajduje się garść ziemi pochodzącej z Jerozolimy. Przez Park przebiega również osiem ścieżek rowerowych, z których najdłuższa liczy 43 km i wiedzie z Wejherowa do Gdyni. Przedzieraliśmy się tędy rowerami przez górzyste lasy, również po pieszych szlakach, które dostarczały ekstremalnych przeżyć. Podobnych wrażeń dostarczyła piesza wędrówka przez rezerwat przyrody Jar Rzeki Raduni, wcinający się głęboko w okoliczne wzgórza morenowe.
Zwiedziliśmy też Kartuzy, Chmielno (najbardziej malowniczą gminę na Kaszubach ze słynnym muzeum ceramiki Neclów, w którym można podziwiać proces powstawania wyrobów), Babie Doły, Gdynię, Klif Orłowski, Sopot, Oliwę, Westerplatte i zabytki Gdańska. W Kartuzach najcenniejszym zabytkiem jest Kolegiata Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, klasztorny kościół kartuzów wybudowany w latach 1383-1405. Charakteryzuje go oryginalny dach w kształcie trumny i barokowy hełm wieży z lat 1731-1733. We wnętrzu znajduje się cenne wyposażenie XV-XVIII wieku: gotycki ołtarz z 1444 roku, bogate barokowe stalle z lat 1641 i 1677 oraz ściany prezbiterium obite flandryjskim kurdybanem z 1683 roku.
Zwiedziliśmy też Puck i okolice, w których nie można pominąć Grot Mechowskich. Pucka Fara pw. świętych apostołów Piotra i Pawła jest świetnym punktem nawigacyjnym na Zatoce Puckiej, o czym sam kilkakrotnie miałem
okazję się przekonać. Od kilku lat entuzjaści i miłośnicy żagli, windsurfingu i innych sportów wodnych mają nieograniczone możliwości korzystania z jednego z najlepszych akwenów w środkowo-wschodniej Europie, jakim jest niewątpliwie Zatoka Pucka. Potwierdzają to corocznie organizowane Mistrzostwa Europy i Świata w różnego rodzaju klasach żeglarskich i windsurfingowych. Dla amatorów przygotowano działające przy Harcerskim Ośrodku Morskim "HOM" szkółki, dzięki którym mają możliwość nauki pod opieką doświadczonych instruktorów.

Nad Zatoką Gdańską nie pominęliśmy torpedowni w Babich Dołach – obiektu niemieckich ośrodków badawczych torped, budowanych na terenie Polski w czasie II wojny światowej. Była to hala montażowa torped wraz z urządzeniami do próbnych strzelań, wybudowana na dnie zatoki w odległości 300 metrów od brzegu. Z brzegiem łączyło ją molo, po którym odbywał się transport podzespołów do torped, za pomocą kolejki wąskotorowej. Torpedownię widać w filmach Brzeg morza, Czterej pancerni i pies, Kryminalni oraz Superwizja.

Wzdłuż Zatoki Gdańskiej przejechaliśmy ścieżką rowerową. Słynie ona również z tego, że wprowadzono tu ograniczenie szybkości dla rowerzystów do 10 km. Po drodze podziwialiśmy Krzywy Domek w Sopocie według projektu architektów Szotyńskich i Zaleskiego, których inspiracją były rysunki Jana Marcina Szancera i Pera Dahlberga. Domek zajął pierwsze miejsce (!) w rankingu 50 najdziwniejszych budynków świata, opublikowanym przez portal Village of Joy oraz znalazł się wśród najdziwniejszych budynków świata na liście amerykańskiej stacji telewizyjnej CNN.

Znakomity widok na Gdańsk i redę portu można podziwiać ze wzgórza widokowego Pachołek w Oliwie. Natomiast piękny widok na gdańską starówkę rozpościera się z Góry Gradowej w centrum miasta, ze szczytu Bastionu Jerozolimskiego (46 m npm). Jest to najlepszy punkt widokowy w Śródmieściu. Polecam zwiedzenie tutaj Centrum Hewelianum, które łączy w sobie ideę nowoczesnego centrum nauki z interaktywnymi ekspozycjami. Centrum organizuje wystawy czasowe, niekonwencjonalne zajęcia edukacyjne i imprezy popularnonaukowe. Mieści się w fortach Góry Gradowej. Jak na dłoni widać stąd historyczną Stocznię Gdańską, którą też dokładnie przejechaliśmy rowerami i zwiedziliśmy muzeum słynnej Sali BHP. Obok powstaje stalowe muzeum Europejskie Centrum Solidarności. Trafiliśmy też do stoczniowego warsztatu pracy Lecha Wałęsy.

W Nowym Porcie byliśmy na jednej z najpiękniejszych latarni morskich północnej Europy, oddanej do użytku w 1894 roku. Według legendy jest ona bliźniaczką najpiękniejszej latarni morskiej Ameryki – w Cleveland w stanie Ohio. Była pierwszą latarnią morską nad Bałtykiem używającą światła elektrycznego. Była jednocześnie wieżą pilotów portowych i mieści na szczycie niezwykły instrument jakim jest kula czasu. Tak jak w Greenwich w Anglii, podniesienie i spadek kuli w każde południe, pozwalał kapitanom statków

Trójmiasto

stojących na redzie portu, na dokładne nastawianie ich chronometrów okrętowych, co z kolei było niezbędne do późniejszego dokładnego określania położenia statku na otwartym morzu. Latarnia odbierała dokładny sygnał z Berlina.
Byliśmy na Zaspie, gdzie na blokach istnieje Kolekcja Malarstwa Monumentalnego. Jest jedną z inicjatyw Gdańsk 2016, rozpoczętych z okazji starań Gdańska o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury. Pomysł jest kontynuacją procesu malowania murali, jaki zapoczątkowany został na Zaspie w latach 90. minionego wieku i zainaugurowany został w 2009 roku pierwszym Festiwalem Malarstwa Monumentalnego Monumental Art. W następnym roku powstała Gdańska Szkoła Muralu, a 2011 rok, to czas Lokalnych Przewodników - najczęściej mieszkańców Zaspy, którzy społecznie oprowadzają zainteresowane osoby szlakiem murali. W czerwcu ubiegłego roku odbyła się Noc Murali, czyli nocne zwiedzanie murali. Impreza przyciągnęła tłumy zainteresowanych. Lokalni przewodnicy mieli pełne ręce roboty.
W czasie pobytu przejechaliśmy prawie całą trasę przyszłej Trójmiejskiej Kolejki Metropolitalnej, która ruszy za dwa lata na trasie Wrzeszcz, Port Lotniczy i dalej na zachód na długości 18 km. Pobiegnie dawnym nasypem kolejowym. Trwają tu teraz intensywne prace. Kilka dni temu rozebrano stary wiadukt.

    Mnie od dawna kusiło zwiedzanie Gdańska od strony wody, na kajaku. Tym razem ze względu na pogodę, wyprawę kajakową musiałem przełożyć na korzystniejszy okres. Rejs Motławą znów musi poczekać. Płynąc w centrum Gdańska można docenić walory historyczne Głównego Miasta i zobaczyć z innej perspektywy takie zabytki jak:
Zieloną Bramę, Żuraw Gdański, Statek-Muzeum Sołdek, Marinę Gdańską, Bramę Stągiewną, Wyspę Spichrzów i Wyspę Ołowiankę, na której swoje siedziby mają Centralne Muzeum Morskie i Polska Filharmonia Bałtycka. Latem w amfiteatrze na Ołowiance odbywają się liczne koncerty, których można wysłuchać z pokładu łodzi czy kajaka.
Niedaleko, na trasie krajobrazowej na południe od Śródmieścia, znajduje się park rekreacyjny nad Opływem Motławy - idealne miejsce zarówno na wycieczki kajakowe jak i spacery. Leżące wzdłuż Opływu bastiony miały niegdyś ogromne znaczenie obronne dla Gdańska. Przy Bastionie Wilk znajduje się niewielka przystań, gdzie można wypocząć przed dalszą podróżą, np. w górę Motławy do Grabiny Zameczek czy też Wisłą przez port do Westerplatte lub w kierunku Wyspy Sobieszewskiej.
Ciekawostką na trasie są wrota przeciwpowodziowe, przy pokonywaniu których należy zachować szczególną ostrożność. Wrota takie znajdują się na Opływie Motławy - pod ulicą Elbląską oraz przy ul. Kamienna Grodza. Znajdująca się tam śluza to unikatowy zabytek hydrotechniczny na skalę europejską. Płynąc naturalnymi i sztucznymi drogami wodnymi miasta, można podziwiać jego różne oblicza. Oblicze historycznej potęgi - pełne tajemnic i piękna architektury minionych wieków - wzdłuż  Starej i Nowej Motławy do Polskiego Haka, przeplatanych nowoczesną architekturą. Oblicze przemysłowej codzienności, to Martwa Wisła z widokami na stocznie i gdańskie porty.
Po pewnym czasie udało mi się zrealizować tą wodną część wyprawy Kajakiem i statkiem po Gdańsku .

Drogi do wolności



Zdarza się, że pokaz slajdów bywa nieaktywny, więc zdjęcia dodatkowo są w albumach  Trójmiasto oraz tutaj Drogi do wolości












Comments