Rajd Elbląski (aż do krańca Polski)

                                                         Frombork widziany od wschodu, z Nowej Pasłęki, przez Zalew Wiślany

Samotny rajd rowerowy, ponad 600 km. Kanał Elbląski i Wysoczyzna Elbląska, Elbląg, Suchacz, Kadyny, Tolkmicko,Frombork, Braniewo, Nowa Pasłęka oraz Gronowo i Grzechotki na granicy z Obwodem Kaliningradzkim, Szlak Zamków Krzyżackich na Kociewiu (Malbork, Sztum, Kwidzyn, Gniew), Kaszuby - Będomin, Muzeum Hymnu Narodowego. Przejazd nieczynną jeszcze wtedy autostradą z Elbląga do granicy w Grzechotkach. Nocowałem nad rzeką Pasłęką w Starej Pasłęce, na krańcu Polski. Tutaj pod lichym namiotem dopadł mnie dwudniowy sztorm. Sypiałem przykrywając przed deszczem twarz reklamówką, zamiast przenieść się pod dach kempingu. Na tym rajdzie popadłem w depresję (!), byłem w najniższym miejscu w Polsce w Raczkach Elbląskich.

    Na Wysoczyźnie Elbląskiej rośnie kilkaset pomnikowych dębów. Przyjrzałem się tu dokładnie słynnemu dębowi im. Jana Bażyńskiego w Kadynach. Rośnie tuż przy szosie z Elbląga do Tolkmicka. Jest to największy i najstarszy dąb na
Warmii i Mazurach. Ma ok. 700 lat, jest zatem starszy od legendarnego dębu "Bartek". Wraz z „Chrobrym” z Piotrowic i „Bartkiem” z Zagnańska tworzy grupę najgrubszych i najstarszych drzew w Polsce. Starszy od dębu w Kadynach jest dąb Bolesław, rosnący w Lesie Kołobrzeskim w gminie Ustronie Morskie, ok. 15 km na południowy wschód od Kołobrzegu. Jego wiek obliczono na ok. 800 lat. Jednak jest on zdecydowanie szczuplejszy od naszego Bażyńskiego - ma zaledwie 691 cm w obwodzie na wysokości 1,3 m, podczas gdy dąb w Kadynach - 990 cm. Słynny Bartek ma 960 cm obwodu i wiek 660 lat. Dąb rosnący w Kadynach nosi imię Jana Bażyńskiego, rycerza i polityka, dzięki któremu znaczne obszary Prus przyłączone zostały za panowania Kazimierza Jagiellończyka do Korony.
Jan Bażyński był jednym z założycieli Związku Pruskiego, który bronił niezależności miast pruskich od Zakonu Krzyżackiego. W efekcie doprowadził do powstania Prus Królewskich, które zostały inkorporowane do Korony w 1454 r. Bażyński w nagrodę uhonorowany został stanowiskiem gubernatora. Poddaństwo Prus i Zakonu wobec Rzeczpospolitej zostało potwierdzone w postanowieniach tzw. II Pokoju Toruńskiego z 1466 roku. Tak więc z rodowodu było to „polskie" drzewo - aż do rozbiorów w 1772 r. Przeszło sto lat temu dąb ten zwany był 1000-letnim Dębem Niemiec.
Posiadał już wówczas ogromną dziuplę
przyziemną, zakrytą podwójnymi wierzejami, zamontowanymi za sprawą
XIX-wiecznego włodarza Kadyn, wzbogaconego na wojnach napoleońskich arystokratę Birknera z Elbląga. Podobno we wnętrzu dębu mieściło się 11 żołnierzy w pełnym rynsztunku. Gdy w 1898 r. właścicielem Kadyn został ostatni cesarz niemiecki, drzewo nazwano „dębem królewskim". Na zlecenie cesarza Wilhelma II postawiono przy nim stróżówkę, w której umundurowany strażnik stale czuwał nad bezpieczeństwem dębu. W pierwszej połowie XX wieku wypoczywało pod nim towarzystwo z najwyższych sfer, a więc cesarz z królową Augustą Wiktorią, ich wnuk Ferdynand z księżniczką rosyjską Kirą i najznamienitsi ich goście z całej Europy. Urządzały też przy nim pikniki znane krajoznawcze organizacje wagantów z Elbląga.
Po ostatniej wojnie okaz z Kadyn krótko nazywany był „Dębem Kadyny". Sześć rosnących w szeregu obok potężnych dębów w wieku 300-350 lat symbolizowało sześciu synów księżniczki Kadyny, założycielki miejscowości, pochodzącej od władcy tych ziem Widewuta. Potem nazywany był „Dębem Odrodzenia Polski", obrał w końcu imię lokalnego bohatera narodowego Jana Bażyńskiego.
Stan zdrowotny sędziwego Dębu Bażyńskiego jest zły. Głębokie dziuple, znaczny stopień wypróchnienia, bardzo poważne ubytki pnia, korony i aparatu asymilacyjnego to skutek nie tylko wieku, ale i naporu cywilizacji - zatrucia atmosfery, spadku poziomu wód gruntowych, bezpośredniej bliskości szosy i związanego z tym zasolenia, a w efekcie obumierania systemu korzeniowego. Nie pomogła również naszemu dębowi wieloletnia, betonowa plomba, którą dopiero przed 15 laty zeń wyjęto; rozwijało się pod nią zagrzybienie pnia od wewnątrz. Obecnie poddaje się to drzewo sporadycznym zabiegom konserwacyjnym, takim jak przycinanie gałęzi, czyszczenie i smarowanie pnia preparatem przeciwgrzybowym, zakładanie siatek na dziuple przeciw gnieżdżeniu się ptaków.
Drzewo stoi przy wjeździe do centrum Kadyn, na skraju górzystego rezerwatu „Las Kadyński", słynącego z faktu, iż chroni bodaj najstarszy drzewostan rezerwatowy w kraju - jego wiek sięga 300 lat!
W samych Kadynach i najbliższym otoczeniu tej przepięknej miejscowości znajduje się blisko 50 grubych, pomnikowych drzew w wieku 200-350 lat - jest to więc ewenement w skali kraju. Kadyny spinają niezwykle bogate wątki historyczne i architektoniczne z urzekającą przyrodą: wielobarwną, wielogatunkową puszczą bukową w krajobrazie górzystym nad Zalewem Wiślanym. Stąd teren ten zwą „małymi Bieszczadami" (tekst: MojeMazury.pl, zdjęcie dębu: eksploratorzy.pl).
Na tym rajdzie przejechałem przez dawny trójstyk granic koło Białej góry - Piekła. Na mocy Traktatu Wersalskiego kończącego I Wojnę Światową wieś Biała Góra leżała na styku trzech państw: Polski, Niemiec i Wolnego Miasta Gdańska. Śluza w Piekle stanowiła granicę między Niemcami, a Wolnym Miastem Gdańsk. Śladem tej historii jest pamiątkowy głaz stojący na przeciwpowodziowym wale Wisły z nazwami czterech miast z obszaru Wolnego Miasta Gdańska - Gdańsk, Sopot, Nowy Dwór Gdański i Nowy Staw. Przy wjeździe do wsi od strony wschodniej, znajdują się resztki krzyża Prus Zachodnich Westpreussenkreuz. Symbolizował on cierpienie społeczności niemieckiej, skrzywdzonej przez Traktat Wersalski.


Dąb Świętopełk w okolicach Lęborka
Drugi rajd do dębu Świętopełk
Dąb Chrobry w Piotrowicach
Dąb Bolko w Hniszowie

 
Wisłę przepłynąłem promem. W oddali zamek w Gniewie.





Film z YouTube


Comments