Podróże i pasje

 

                                                                                                                                  
Nowości na stronie






Z niektórych wypraw i wycieczek powstały
filmy na kanale You Tube                                             






Większą mi rozkoszą podróż, niż przybycie
                                                                                 Leopold Staff

Podróżuję czy to deszcz, czy słoneczna spiekota, nie rozstając się z aparatem fotograficznym i kamerą. Wędruję z przyjaciółmi, samotnie lub z rodziną. Pasją jest żeglarstwo i motocyklowe podróże, ostatnio zdradzone na rzecz turystyki rowerowej. Rowerem przejechałem wiele tras w Polsce i Europie. Zawsze znajdą się koledzy, którzy chcą mi towarzyszyć. Wędruję również po górach i nie unikam kajaka. Jak widać, moje życie podróżą jest. Dziwię się ludziom, którzy nie lubią gór...bo im widok przesłaniają.
Gonię upływający czas. Po co? Sam niekiedy się zastanawiam, moknąc pod namiotem i oganiając się od chmary komarów. Strome podjazdy, gdy za jedną przełęczą czyha następna, również skłaniają do przemyśleń... Staram się nie być podobnym do chomika w sklepie zoologicznym, biegnącego bez celu w malutkim walcu. Unikam tych samych tras, zorganizowanych wieloosobowych wyjazdów i noclegów pod dachem. Z rozbawieniem przyglądam się miłośnikom gadżetów, zabierającym ze sobą na wyprawy masę przedmiotów, które nawet w domu się nie przydają. Dopiero w biegu życie nabiera rumieńców. Przygoda wzywa. To już jest w genach: szybciej, wyżej, dalej. Dlatego spróbowałem przejechać w ciągu  jednego dnia 300 kilometrów, potem znowu 300 non stop 
i udało się. Przy takim podejściu nigdy nie wiem, co mi przyniesie jutro. Życie jest jak pudełko czekoladek - mawiał Forrest Gump - nigdy nie wiesz, co ci się trafi. Sens wędrówek najłatwiej wyjaśnić wiedząc, że są dwie grupy ludzi: tacy, którzy to rozumieją i nie trzeba im tłumaczyć i drudzy, którzy i tak nie zrozumieją. Zostańcie więc w domach, nie pchajcie palca między drzwi! Kiedyś w Amsterdamie dostrzegłem ciekawy pomnik niderlandzkiego pisarza Eduarda Douwesa Dekkera urodzonego w tym mieście, znanego pod pseudonimem Multatuli. Jest uważany za najwybitniejszego prozaika niderlandzkiego XIX wieku. Jego pseudonim jest cytatem z dzieła Owidiusza, co znaczy "wiele doświadczyłem". Czy ja też? Przytoczę również myśl Jana Pawła II  "Za dobrych czasów liczyłem wakacje według ilości ognisk, liczyłem wakacje według ilości nocy przespanych pod namiotem. Jeżeli była odpowiednia ilość, to wtedy były też dobre wakacje".

Filozofię wyjazdów próbuję przybliżyć na  innej stronie.    
          
 


                                                                     





















Licznik odwiedzin                                                                                                                              mapa1 mapa2


Wyprawy zagraniczne


Wyprawy po Polsce
Oprócz powyższych wielodniowych wypraw zagranicznych i krajowych, obok na pionowej liście znajdują się opisy wielu wycieczek jednodniowych w bliższe i dalsze strony.


Comments