Ciekawe miejsca‎ > ‎

Najstarsze dęby w Polsce

Dąb Bolesław koło Bagicza  800 letni

Dąb Chrobry w Piotrowicach   760 letni

Dąb Bażyńskiego w Kadynach 700 letni

Dąb Świętopełk w Krępkowicach 700 letni 

Dąb Bartek w Zagnańsku 645 - 670 letni

Dąb Poganin w Węglówce 650 letni

Dąb Wojsław w Mikorowie  641 lat

Dąb Warcisław koło Bagicza 640 letni

Dąb Bartuś w Swornychgaciach 600 letni

Dąb Bolko w Hniszowie 500 letni

 

Dąb Bolesław koło Bagicza. Ogłoszone w 2000 roku badania dendrologów wykazały, że najstarszym polskim dębem jest Bolesław rosnący w pobliżu Bagicza koło Kołobrzegu. Liczy sobie 800 lat, obwód jego pnia na wysokości 1,3 m  wynosi 6,91 m. Drzewo ma wysokość 32 m i koronę o średnicy 20 m. Bolesław miał już 60 lat, gdy drugi na liście, piotrowicki  Chrobry dopiero kiełkował. Został ochrzczony imieniem Bolesław 19 sierpnia 2000 roku. Upamiętniono w ten sposób króla Bolesława Chrobrego (ok. 967 - 1025), za którego przyczyną powstało w 1000 roku biskupstwo w Kołobrzegu. Przed ponownym "odkryciem" dębu Bolesław (jego pozycja była niewłaściwie oznaczona na mapach niemieckich) przez Hieronima Kroczyńskiego za najstarszy dąb w Polsce, uważany był dąb Chrobry z Piotrowic liczący 740 lat. Najbardziej znany dąb Bartek z Zagnańska (Bartkowa) ma 670 lat.
   Dlaczego tak często można trafić na mylne informacje podające inne dęby jako najstarsze? Trafiłem na informację, według mnie nie do końca przekonującą, że Bolesław rośnie na terenach zajmowanych do roku 1992 przez wojska radzieckie. Niedaleko znajduje się dawne lotnisko wojskowe zbudowane jeszcze przez Niemców, a po wojnie przejęte przez Rosjan. Miejsce, w którym rośnie dąb, było w zasadzie niedostępne, więc prawie nikt nie wiedział, że rośnie tu tak wiekowe drzewo, a właściwie dwa, bo w niedalekim sąsiedztwie rośnie Warcisław.
    Jako ciekawostkę przytoczę fakt, iż w niemieckiej części Pomorza Vorpommern w miejscowości Ivenack (220 kilometrów od Kołobrzegu) rośnie dąb starszy od polskiego, nazwany Ringeiche, którego wiek, po zbadaniu w roku 1996 został określony na ok. 900 lat. (Zaczerpnięte ze strony NaszeWycieczki.pl i Wikipedii).

Dąb Chrobry w Piotrowicach jest również , jak wszystkie te dęby, pomnikiem przyrody. Rośnie w pobliżu rezerwatu przyrody Buczyna Szprotawska w Borach Dolnośląskich w okolicy Piotrowic. Za pomnik przyrody uznany 24 marca 1967. Już przed II wojną światową był chroniony. Jego wiek ocenia się na ok. 760 lat (wykiełkował około 1250 roku). Chrobry ma silnie rozwiniętą koronę i grube konary przechodzące w gałęzie o bujnym ulistnieniu. Pień i niektóre konary są w środku puste. Rozpiętość korony wynosi ok. 16 m, wysokość 28 m, a obwód pnia 9,92 m, pierśnica 315 cm. Objętość drzewa to ok. 90 m³ i jest największa wśród dębów polskich (trzeci dąb pod względem objętości drewna znajdujący się w środkowej Europie).
Ciekawostki: nazwa jego wzięła się z legendy jakoby cesarz Otton III pod tym dębem miał się spotkać z Bolesławem Chrobrym, co jest oczywiście legendą bowiem w tym czasie dąb ten jeszcze nie rósł. Poza tym spotkanie obu władców odbyło się w grodzie Ilva, obecnie Iława - dzielnica Szprotawy (Wikipedia).
    Żołędzie dębu zostały poświęcone przez papieża Jana Pawła II 28 kwietnia 2004 roku podczas pielgrzymki leśników do Watykanu. W szkółce w Rudach Raciborskich wyhodowano z nich 500 sadzonek (każda z nich ma certyfikat pochodzenia), które zostały rozsadzone po całym kraju jako tzw. dęby papieskie upamiętniające Papieża-Polaka. W Piotrowicach byłem w kwietniu 2010 roku. Najbliżej Słupska, jak mi się wydaje, rośnie taki Dąb Papieski w Damnicy.

Dąb Bażyńskiego w Kadynach  rośnie tuż przy szosie z Elbląga do Tolkmicka. Jest to największy i najstarszy dąb na
Warmii i Mazurach. Ma około 700 lat i nosi imię Jana Bażyńskiego, rycerza i polityka, dzięki któremu znaczne obszary Prus przyłączone zostały za panowania Kazimierza Jagiellończyka do Korony. Jan Bażyński był jednym z założycieli Związku Pruskiego, który bronił niezależności miast pruskich od Zakonu Krzyżackiego. W efekcie doprowadził do powstania Prus Królewskich, które zostały inkorporowane do Korony w 1454 r. Bażyński w nagrodę uhonorowany został stanowiskiem gubernatora. Poddaństwo Prus i Zakonu wobec Rzeczpospolitej zostało potwierdzone w postanowieniach tzw. II Pokoju Toruńskiego z 1466 roku. Tak więc z rodowodu było to „polskie" drzewo - aż do rozbiorów w 1772 r. Przeszło sto lat temu dąb ten zwany był 1000-letnim Dębem Niemiec.
Posiadał już wówczas ogromną dziuplę przyziemną, zakrytą podwójnymi wierzejami, zamontowanymi za sprawą
XIX-wiecznego włodarza Kadyn, wzbogaconego na wojnach napoleońskich arystokratę Birknera z Elbląga. Podobno we wnętrzu dębu mieściło się 11 żołnierzy w pełnym rynsztunku. Gdy w 1898 r. właścicielem Kadyn został ostatni cesarz niemiecki, drzewo nazwano „dębem królewskim". Na zlecenie cesarza Wilhelma II postawiono przy nim stróżówkę, w której umundurowany strażnik stale czuwał nad bezpieczeństwem dębu. W pierwszej połowie XX wieku wypoczywało pod nim towarzystwo z najwyższych sfer, a więc cesarz z królową Augustą Wiktorią, ich wnuk Ferdynand z księżniczką rosyjską Kirą i najznamienitsi ich goście z całej Europy. Urządzały też przy nim pikniki znane krajoznawcze organizacje wagantów z Elbląga.
Po ostatniej wojnie okaz z Kadyn krótko nazywany był „Dębem Kadyny". Sześć rosnących w szeregu obok potężnych dębów w wieku 300-350 lat symbolizowało sześciu synów księżniczki Kadyny, założycielki miejscowości, pochodzącej od władcy tych ziem Widewuta. Potem nazywany był „Dębem Odrodzenia Polski", obrał w końcu imię lokalnego bohatera narodowego Jana Bażyńskiego.
Stan zdrowotny sędziwego Dębu Bażyńskiego jest zły. Głębokie dziuple, znaczny stopień spróchnienia, bardzo poważne ubytki pnia, korony i aparatu asymilacyjnego to skutek nie tylko wieku, ale i naporu cywilizacji - zatrucia atmosfery, spadku poziomu wód gruntowych, bezpośredniej bliskości szosy i związanego z tym zasolenia, a w efekcie obumierania systemu korzeniowego. Nie pomogła również dębowi wieloletnia, betonowa plomba, którą dopiero przed 15 laty zeń wyjęto; rozwijało się pod nią zagrzybienie pnia od wewnątrz. Obecnie poddaje się to drzewo sporadycznym zabiegom konserwacyjnym, takim jak przycinanie gałęzi, czyszczenie i smarowanie pnia preparatem przeciwgrzybowym, zakładanie siatek na dziuple przeciw gnieżdżeniu się ptaków.
Drzewo stoi przy wjeździe do centrum Kadyn, na skraju górzystego rezerwatu „Las Kadyński", słynącego z faktu, iż chroni bodaj najstarszy drzewostan rezerwatowy w kraju - jego wiek sięga 300 lat!
(tekst: MojeMazury.pl).

Dąb Świętopełk w Krępkowicach  liczy sobie 700 lat. Jest on najstarszym drzewem w tym regionie Pomorza, a siódmym w Polsce. Świętopełk jest olbrzymim drzewem w dobrej kondycji zdrowotnej i tak jak inne, jest pomnikiem przyrody. Prowadzi do niego oznakowana lecz trudna terenowo, ścieżka edukacyjno - przyrodnicza. Dąb nazwano imieniem księcia pomorskiego, który najprawdopodobniej władał tymi terenami w czasach, gdy wielkie drzewo rozpoczynało swój żywot. Świętopełk był najstarszym synem Mściwoja I. W roku 1219 lub 1220 otrzymał od niego we władanie wszystkie posiadłości ziemskie. Miał odtąd zarządzać nimi, a ponadto spadał na niego obowiązek opieki nad młodszym rodzeństwem. W 1227 roku, kiedy dotychczasowi namiestnicy pomorscy uniezależnili się od Piastów, Świętopełk otrzymał upragniony tytuł książęcy.

Dąb Bartek w Zagnańsku liczy sobie 645 - 670 lat. Król Puszczy Świętokrzyskiej rośnie kilkanaście kilometrów na północ od Kielc przy drodze nr 750 Ćmińsk – Samsonów – Barcza. Znajduje się przy pięknej alei drzew, na wysokiej skarpie nad rzeką Bobrzą, nad którą już w XVII w. przerabiano w kuźnicach rudę na żelazo. W pobliżu słychać było dudnienie kół wodnych, poruszających miechy kuźnic w Kaniowie, Jasiowie.W XVIII w. rósł na terenie wójtostwa Bartków - Adamów, którego ziemie sięgały od Szałasów po Goleniawy na południe (był też młyn zwany „Bartek”). Przywilej na dożywotnią dzierżawę tego folwarku otrzymał w 1773 roku kapitan Jan Olszewski i jego siostrzenica Antonina – późniejsza żona kapitana Konstantego Konarskiego. Konarscy zbudowali niedaleko dębu „Bartka” drewniany dworek i budynki gospodarcze (1790r.). W latach 20-tych XIX wieku w części dworku mieściła się kancelaria Nadleśnictwo Samsonów, a wieczysta dzierżawa Konarskich skończyła się w 1827 roku. Prawdopodobnie w tym czasie posadzono drzewa liściaste i modrzewie, tworzące dziś zabytkową aleję.
Opis „ Bartka” w Sylwanie z 1829 podaje, że dąb miał 14 konarów głównych, obecnie ma ich 8. Tradycja utrzymuje, że na konarach dębu zostało powieszonych dwóch powstańców z 1863 roku. Walka z Rosjanami odbyła się 10 czerwca 1863 roku w Bobrzy. Zginęło wówczas kilkunastu powstańców na terenie gminy Samsonów. Część z nich zmarła na polu walki w Bobrzy. Pochowano ich na pobliskim cmentarzu w Ćmińsku. Inni zmarli na skutek poniesionych ran cofając się z oddziałem na wschód w kierunku Zagnańska. W Tumlinie pochowano dwóch powstańców a najmłodszy liczący osiemnaście lat – Szymborski spoczął w Zagnańsku. Na dębie umieszczona dwa żeliwne odlewy Chrystusa Ukrzyżowanego. Na jednym data 1853 może być rokiem epidemii zakaźnej choroby cholery. Drugi odlew ma przypominać o ofiarach i cierpieniach jakie Polacy ponosili walcząc o niepodległość w czasie niewoli. Nieszczęśliwym dla Bartka był 1906 rok kiedy bojówki PPS z pobliskiej Kołomani napadły na Urząd Nadleśnictwa Samsonów, położony kilkadziesiąt metrów po wschodniej stronie wiekowego dębu. Chciano zabrać z Urzędu broń i amunicję. W trakcie strzelaniny raniono trzech bojówkarzy. Jeden z nich Izydor Stępień podpalił budynki gospodarcze. Płomienie niesione wiatrem uszkodziły „Bartka” od wschodu. Mimo niebezpieczeństwa przyszli okoliczni chłopi by gasić pożar i ratować zagrożone drzewo, ale bojówkarze im zabronili. Po spalonych budynkach pozostały do dziś kamienne fundamenty budynków gospodarskich, porośnięte krzewami. Po pożarze od strony wschodniej na pniu Bartka powstała martwica boczna. Powstałą z czasem dziuplę, wypełniono w 1920 roku plombą cementową.
    Większe prace konserwacyjne przy Bartku przeprowadzono w 1978 roku usunięto wówczas cementową plombę, zabezpieczając wnętrze środkami grzybobójczymi i bakteriobójczymi, wypełniając je drewnem sosnowym i jodłowym tzw. papierówką, uszczelniając szczeliny przed wnikaniem wody. Całość tak zabezpieczonej dziupli nakryto deskami i korą z innych dębów. Z drzew najwięcej uderzeń pioruna otrzymują dęby. Nie oszczędzały także sędziwego Bartka. Tracił też swe konary w czasie silnych wiatrów i burz. Uderzenie pioruna w 1991 roku zerwało z jego pnia dwa pasy kory i spowodowało zapalenie drewnianej plomby. Po uruchomieniu ujęcia wody pitnej dla Kielc w 1973 roku poziom wody w dolinie górnej Bobrzy znacznie się obniżył. Nawet płynąca kilkadziesiąt metrów od Bartka rzeka Bobrza często ma suche koryto. Pod Bartkiem położono kilkanaście studzienek nawadniających jego system korzeniowy. Zdarzają się przecież okresy długotrwałej suszy, a poziom wody obniżył się kilkanaście metrów. Wody powierzchniowe wnikają teraz w głąb bardzo szybko, a przy Bartku woda spływa dodatkowo po pochyłym zboczu. Niedaleko Bartka, po stronie wschodniej znajduje się kamień upamiętniający powstanie Związku Walki Czynnej i Związku Strzeleckiego – organizacji powstałych przed I wojną światową. Kamień ten ustawiono w 1933 roku. Po drugiej wojnie światowej przeleżał ponad trzydzieści lat, przewrócony napisem do ziemi (1984).
Wokół ogrodzenia znajduje się ścieżka umożliwiająca oglądanie i fotografowanie drzewa ze wszystkich stron. Przechodząc nią, po stronie zachodniej widzimy murowaną z piaskowca kapliczkę św. Huberta – patrona myśliwych. Wystawiono ją w 1996 roku w pięćdziesiątą rocznicę założenia koła myśliwskiego, mającego obecnie nazwę „ Rosochy”. Wyżej w kierunku szosy rośnie ponad czterdzieści lat liczący dąb „ Bartuś”. Właśnie z tej strony i od szosy widać najlepiej potęgę, majestat i piękno Bartka. Najnowsze prace jakie wykonano przy Bartku, to wymiana drewnianych podpór, której dokonano późną jesienią 1997 roku. Stare podpory zastąpiono metalowymi (stare drewniane podpory chroniły zabytkowe drzewo ponad pół wieku przed niszczycielską siłą wiatrów i złamaniem jego potężnych konarów). Teleskopowe metalowe podpory z gumowymi podkładami pod konarami, osadzono na betonowych fundamentach. Taka konstrukcja podpór zapewnia stabilność w płaszczyźnie poziomej i pionowej. Wykonała je firma Dendro Geo Service z Łodzi. Prace te prowadzono pod czujnym okiem Jarosława Pajdaka Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Kielcach. W 1998 roku założono odgromienie. W 2005 roku założono trzy dodatkowe podpory i nowe odgromienie. Bartek, którego wszyscy podziwiają jest pomnikiem przyrody, prawnie chronionym od 1954 roku. Podobną ochroną objęto aleję pomnikowych drzew znajdującą się przy szosie. Ma ona kilkadziesiąt drzew w większości liściastych: jesionów, klonów, jaworów, lip, a także dwa piękne okazy modrzewi. Przy końcu alei od strony wschodniej rośnie sosna syberyjska.
    W 2011 roku podjęto próby ratowania powoli obumierającego drzewa. Najnowsza koncepcja ratunku dotyczy wykonania futurystycznego łuku, do którego Dąb mógłby zostać podwieszony - ma to pozwolić uniknąć ewentualnego złamania lub wywrócenia się drzewa. Koszt realizacji łuku to 2 miliony złotych. Ministerstwo Środowiska zgodziło się przeznaczyć pieniądze na ten cel, lecz najpierw niezbędne będzie wykonanie dokumentacji i opracowania, co wyniesie ok. 100 tys. złotych. Wiele fundacji, mediów i osób prywatnych rozpoczęło zbiórkę funduszy przy jednoczesnym nagłaśnianiu problemu.
    Wiek tego drzewa oceniany jest wg najnowszych badań dendrochronologicznych na 645-670 lat (badania wykonano świdrem Presslera). Dokładny wiek jest niemożliwy do ustalenia, ze względu na spróchniały środek pnia. W okresie międzywojennym wiek tego dębu oceniano nawet na 1200 lat. W 1934 sąd konkursowy pod przewodnictwem profesora Władysława Szafera uznał Bartka za "najokazalsze drzewo w Polsce". Według jednej z legend Jan III Sobieski i Marysieńka ukryli w Dębie Bartku skarby.
Obecnie drzewo mierzy 30 metrów wysokości, obwód pnia wynosi na wysokości 1,30 m – 9,85 m, a przy ziemi 13,4 m, rozpiętość korony 20 m x 40 m, okap korony 720 m³, pierśnica 3,14 m[4]. Miąższość całego drzewa wynosi ok. 72 m³, miąższość grubizny całego drzewa ok. 65 m³, w tym pień główny – ok. 46 m³.
Próchnienie pnia stało się poważnym problemem: grubość zdrowej tkanki nie przekracza 20 cm, a w wielu miejscach wynosi zaledwie 5 cm. Dąb zaczął się niebezpiecznie przechylać pod ciężarem jednego z konarów.
    Aktualnie, tradycją stały się przyjazdy nowożeńców pod Bartka, którzy w pobliżu kapliczki wznoszą toast za długie i szczęśliwe życie w związku małżeńskim. Warto nadmienić, że dąb „Bartek” został umieszczony w herbie Gminy Zagnańsk. Tego dębu jeszcze nie widziałem.
(Źródło:Zagnańsk.pl, Wikipedia).

Dąb Poganin w Węglówce, szypułkowy mierzący 891 cm  obwodu i 20 metrów wysokości.Rośnie we wsi Węglówka koło Krosna. Jego wiek określa się na około 650 lat. Z racji jego rozmiarów wierzono, że drzewo rosło na tym terenie jeszcze przed pojawieniem się chrześcijaństwa. Jest to największe drzewo na Podkarpaciu, za pomnik przyrody zostało uznane w 1953 roku. Ogólnie dąb szypułkowy może dorastać do 40 metrów wysokości i przekraczać wiek 1000 lat. Kora z młodych pędów ma znaczenie lecznicze. Dąb w wielu kulturach otaczany był szczególną czcią. Czcili go m. in. w Grecy, Rzymianie, Celtowie, Słowianie oraz ludy Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Wierzono, że był pierwszym drzewem na świecie. Uważano, że ściąga boski ogień czyli pioruny. Sądzono, że odwraca zło i choroby. Do dzisiejszego dnia przetrwał zwyczaj sadzenia dębów upamiętniających ważne wydarzenia i rocznice.
Dąb rośnie tuż przy cerkwi grekokatolickiej z 1898 roku, będącej obecnie kościołem rzymskokatolickim.
Powyższe informacje otrzymałem od kolegi Zbyszka I., z którym wielokrotnie pokonywałem trasy w Polsce i za granicą, ale akurat tam mnie nie było. Uznałem jednak, że ten dąb świetnie wkomponowuje się do moich informacji o dębach - staruszkach.

Dąb Wojsław w Mikorowie w gminie Czarna Dąbrówka w województwie pomorskim jest dębem szypułkowym. Liczy 641 lat, obwód pnia wynosi 710 cm, a wysokość około 25 m. Jest pomnikiem przyrody. Dąb jest okazem zdrowia, mimo że już kilka razy w drzewo uderzył piorun. Dowcipnie opisana jest jego historia na bębnie ręcznego magla, obracanego korbą. Dąb zajął trzecie miejsce w 2013 roku w organizowanym przez klub Gaja ogólnopolskim konkursie "Drzewo Roku". Ogólnopolski konkurs Klubu Gaja  - Drzewo Roku promuje postawy poszanowania przyrody i konieczność ochrony jej obiektów oraz pokazuje przykłady silnych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności, a drzewem, do którego przywiązuje ona szczególne znaczenie. Ambasadorami konkursu są podróżniczka i pisarka Elżbieta Dzikowska oraz reżyser i senator Kazimierz Kutz.

Dąb Warcisław koło Bagicza: wiek drzewa - 640 lat, obwód pnia na wysokości 1,3 m  - 6,18 m, wysokość drzewa - 30 m, średnica korony - 15 m. Drzewo jest w znacznym stopniu puste w środku.  Rośnie w pobliżu Bagicza koło Kołobrzegu w niedalekim sąsiedztwie najstarszego polskiego dębu Bolesław. Nazwa "Warcisław" nadana 19.08.2000 roku, dla uczczenia osoby księcia zachodniopomorskiego Warcisława III i jego historycznej zasługi we wspólnym z biskupem Hermanem, dziele lokacji miasta Kołobrzeg w dniu 23 maja 1255 roku. W dokumencie dotyczącym lokacji miasta przekazali oni Las Kołobrzeski miastu, czasowo zwalniając go z opłat.

Dąb Bartuś w Swornychgaciach znajduje się na terenie Parku Narodowego „Bory Tucholskie”  w rejonie wsi Małe Swornegacie, nad jeziorem Płęsno. Jest również  pomnikiem przyrody.  Ma około 600 lat, wysokość 25m i obwód 6,7m. Odnalazłem go, wędrując po Borach Tucholskich.

Dąb Bolko w Hniszowie ma 500 lat, rośnie w pofolwarcznym parku w gminie Ruda-Huta w województwo lubelskim. Bolko jest jednym z najstarszych dębów w Polsce. Ma 23 m wysokości, a jego obwód wynosi 8,92 m, rozpiętość korony ponad 32m. Powierzchnia korony ok 300 m2 .W sierpniu 2009 roku, jeden z dolnych konarów dębu złamał się i runął na ziemię. Konar ten miał 155 cm obwodu i 12 metrów długość. Jak obliczył opiekujący się drzewem dendrolog, konar liczył 247 lat. Od 30 lat był uszkodzony, od 22 lat był zaatakowany przez pasożytniczy grzyb. Na podstawie wieku konaru  można precyzyjnie oszacować wiek drzewa. Zniszczony konar wyrastał na wysokości 6 m.

Comments