Ciekawe miejsca‎ > ‎

Groty Mechowskie

Wbrew swojej nazwie jest to tylko jedna jaskinia z dwoma wejściami. Znajduje się w kaszubskiej wsi Mechowo niedaleko Pucka. Byłem tam kilkakrotnie. Umieściłem ją tu  jako ciekawostkę, ponieważ jest wyjątkowa z kilku powodów.  Znajduje się w miejscu nietypowym, bo na nizinie, a to rzadkość, w dodatku suffozyjne pochodzenie
czyni z niej unikat w całej Europie Północnej. Jest to jednocześnie najkrótsza podziemna trasa turystyczna w naszym kraju. Od 1955 roku jest chroniona jako pomnik przyrody nieożywionej. Po drugiej wojnie światowej została udostępniona dla ruchu turystycznego. 
    Powstała w osadach fluwioglacjalnych zlodowacenia bałtyckiego i stanowi dużą osobliwość geologiczną w skali Niżu Środkowoeuropejskiego. Geneza powstania jaskini jest złożona. Rozwinęła się w gruboziarnistych piaskowcach i zlepieńcach scementowanych spoiwem kalcytowym. Przesączające się wody wymywały luźniejszy materiał (suffozja) tworząc niewielkie początkowo podziemne pustki. Przyotworowe partie jaskini kształtowane były m.in. przez procesy erozji wodnej i eolicznej. Dalsze partie powstały w wyniku działalności człowieka, polegającej na rozkopywaniu i poszerzaniu pierwotnych pustek. Dowodzi tego m. in. porównanie planów jaskini z różnych lat. Dno jaskini pokrywa piaszczyste namulisko, obecnie w części udostępnionej do zwiedzania zostało  sztucznie przysypane.
Jaskinia posiada kilka otworów; charakterystyczne są skalne kolumny z piaskowca o większej odporności. Prześwity pomiędzy nimi prowadzą do dalszych części, w tym dosyć rozległej salki, gdzie kończy się trasa
turystyczna. W głąb wzgórza morenowego biegnie niski korytarz kilkudziesięciometrowej długości. Występują w nim formy naciekowe: niewielkie stalaktyty, żebra i polewy, częściowo zabarwione na kolor czerwony  związkami żelaza rozpuszczonymi w wodzie.
    Najstarsza wzmianka o jaskini w Mechowie pochodzi z 1818 roku, była ona jednak znana okolicznej ludności już znacznie wcześniej. Wtedy też dokonano jej pierwszych pomiarów. W 1908 roku władze pruskie uznały ją za pomnik natury. Po II wojnie światowej odkopano zasypane fragmenty, dokonano zabezpieczenia otworu wejściowego i fragmentu zagrożonego oberwaniem. Przez dziesięciolecia jaskinia wzbudzała duże zainteresowanie krajoznawców i naukowców, którzy m. in. starali się ustalić jej wiek i genezę. Współcześnie dla turystów udostępniona jest tylko niewielka, przyotworowa część jaskini, ponieważ pozostałe partie są trudno dostępne.  Zwiedzanie niskiej partii odbywa się na kolanach.
Wysokość jaskini nie przekracza 2 m, a łączna długość korytarzy - 61 m. Do zwiedzania udostępniono jednak niewielką część całej jaskini, ze względu na bezpieczeństwo (istnieje obawa przed zawaleniem) i obniżenie stropów. Nie uda nam się więc zobaczyć na własne oczy najciekawszego jej fragmentu, ukrytej w głębi korytarza tzw. "izby z krwawiącym sercem", gdzie stale skapuje woda zabarwiona różnymi związkami mineralnymi, mieniąc się różnymi barwami.
Do oglądania pozostają wiec przede wszystkim fantazyjnie wyżłobione kolumny
przy wejściu i początkowa jama. Zwiedzanie nie trwa długo, warto jednak obejrzeć ciekawe formy naciekowe, z których część została zabarwiona na czerwono dzięki związkom żelaza rozpuszczonym w wodzie. Nieregularne słupy podtrzymujące sklepienie powstały z kolei dzięki rozpuszczonemu węglanowi wapnia, który spowodował zlepianie się piaskowca.
Rzadki i cenny obiekt ulega systematycznemu niszczeniu przez warunki naturalne. Obecnie ten geologiczny relikt wraz z najbliższym otoczeniem stanowi rezerwat o łącznej powierzchni 0.2 ha, podległy Państwowej Radzie Ochrony Przyrody i odpowiednio oczyszczony i zabezpieczony przed przedwczesnym zniszczeniem, jest jednym z najlepiej otoczonych opieką, obiektów chronionych na terenie województwa pomorskiego.

    Legenda mówi, że jaskinia ta jest początkiem nigdy niedokończonego tunelu, który rzekomo łączyć miał dwa klasztory: męski w Mechowie i kilka kilometrów dalej żeński w Żarnowcu. Tunel rozpoczęli kopać zakonnicy, by połączyć klasztory w celu potajemnych schadzek. W czasie prac w głębi tunelu napotkali  jednak Lodowego Ducha, który pogasił braciszkom drążącym tunel, wszystkie świece. Ci w popłochu uciekli i już nigdy pracy swej nie wznowili. Ale to tylko legenda, bo w Mechowie nigdy nie było żadnego klasztoru.

    Interesujący i ładnie utrzymany jest pobliski kościół Świętych Jakuba i Mikołaja o konstrukcji szkieletowej, typowej dla regionu, pochodzi z 1742 r. Jego fundatorem był Jacek Rybiński – opat oliwski. Jest to
jeden z najładniejszych przykładów ludowej architektury Pomorza. Jest to budowla jednonawowa z wydzielonym prezbiterium zamkniętym trójbocznie, przy którym od północnej strony znajduje się zakrystia. W przęśle zachodnim znajduje się czworoboczna wieża, mieszcząca w przyziemiu kruchtę. We wnętrzu można zobaczyć oryginalne wyposażenie z epoki, ze szczególnie ciekawym ołtarzem głównym. W łuku tęczowym znajduje się belka z krucyfiksem barokowym z połowy XVIII wieku.
Wyposażenie wnętrza jest przeważnie barokowe - na ścianach znajdują się m.in. obrazy z warsztatu znakomitego malarza pomorskiego Hermana Hana. W zwieńczeniu ołtarza znajduje się wyjątkowo cenny ikonograficznie obraz Chrustusa jako Fons Vitae (zwany też Siedem Sakramentów Śiętych) będący uproszczoną repliką pelplińskiego pierwowzoru.
Także ołtarze boczne oraz ambona z namalowanymi postaciami czterech ewangelistów i Chrystusem dźwigającym krzyż, pochodzą z epoki baroku. W kościele znajduje się także chrzcielnica barokowa z XVIII wieku z rzeźbą św. Jana Chrzciciela na pokrywie. Na ścianach wiszą obrazy z tego samego okresu. Barokowa jest też monstrancja z przełomu XVII i XVIII w. Dzwon z imionami fundatorów i dwiema plakietkami z Matką Boską z Dzieciątkiem został odlany w 1572 przez Hansa Barnstropa. W kościele jest też baldachim, na którego podniebieniu znajduje się Duch Św. w postaci gołębicy. Całkiem współczesny jest olbrzymi pająk wykonany z rogów.
Comments